Witam Was w nowym roku! Jak spędziliście święta i sylwestra? Robicie postanowienia na ten rok? Ja raczej nie robię żadnych, ponieważ często w trakcie roku pojawiają się u mnie różne cele, większe i mniejsze, a szukanie na siłę typu: "tym razem schudnę", albo "nie będę jeść słodyczy" niewiele daje, bo może wytrwamy tydzień, dwa, a może dwa miesiące, ale jak dla mnie, nie potrzeba nowego roku, żeby to zrobić :) Ale nie po to dzisiaj do Was piszę. Jak wiecie, 4 stycznia mój blog obchodził drugie urodziny! Nie jest to może powód do świętowania, ale chciałabym trochę podsumować miniony rok w jednym poście i przypomnieć też Wam o wielu ciekawych :)
środa, 6 stycznia 2016
niedziela, 20 grudnia 2015
OOTD: Propozycje na świąteczny strój.
Wiecie co jest największą zmorą zimą dla blogera? Światło, a właściwie jego brak. Bo tak szczerze, chcąc zrobić zdjęcia po powrocie ze szkoły/pracy, mamy zaledwie pół godziny odpowiedniego światła? Albo nawet wcale, więc pozostają tylko weekendy. Mam nadzieję, że przetrwam to i dam radę stworzyć dla Was jeszcze jakieś piękne zdjęcia :) Teraz, w szczególności w okresie świąt, miałam tyle świetnych pomysłów na posty, ale czas na to nie pozwolił. Nawał nauki w szkole plus wspominany brak światła przeszkodziły mi w wykonaniu wszystkiego, ale przychodzę do Was z propozycjami na świąteczny strój, bo z tego co pamiętam, w tamtym roku bardzo się Wam spodobał ten post. Muszę powiedzieć, że mi też dobrze robiło się te zdjęcia, mimo że rozbiłam je na dwa razy, w ciągu dwóch tygodni. Ale jestem bardzo zadowolona z efektu i mam nadzieję, że Wam też będzie się podobać!
Może ktoś nie widział posta w tamtym roku, albo chce skorzystać z innych propozycji to wpadajcie też na zeszłoroczne pomysły na świąteczny strój :)
niedziela, 13 grudnia 2015
Świąteczne pierniczki.
niedziela, 6 grudnia 2015
Zimowa kawa klonowa.
Nie będę Was oszukiwać. Nie mam dobrej wymówki, na to że nie było mnie tu przez dłuższy czas. Niestety mam tak, że tylko gdy zaczyna się szybko robić ciemno, moja motywacja do robienia czegokolwiek spada do zera. Przez to, od kilku tygodni walczę z wewnętrznym leniwcem i próbuję coś robić. Przeglądając wszystkie Vlogmas'y na YouTubie, stwierdziłam, że też mam swoją ulubioną jesienno-zimową kawę i z chęcią podzielę się z Wami moim przepisem. Jest bardzo prosty, nie potrzeba miliona sprzętów kuchennych, a tylko raczej podstawowe składniki i jedno urządzenie, jakim jest spieniacz do mleka.
sobota, 14 listopada 2015
Jesienne ciasto marchewkowe z orzechami.
I jak podobają się Wam zmiany na blogu? Bo mi bardzo! Może to trochę narcystyczne, ale szablon jest dokładnie taki, jaki sobie wymyśliłam i do tego zrobiłam to wszystko sama. Dosłownie +100 do satysfakcji :) Jakiś czas temu moja mama usłyszała od znajomej, że ciasto marchewkowe w jednej z sieradzkich cukierni jest pyszne. Czym prędzej kupiła je na spróbowanie i rzeczywiście było genialne! Nigdy wcześniej nie jadłam takiego, ponieważ byłam zdania, że połączenia z marchewką nie mogą być udane i na pewno będzie to bardzo wyczuwalny smak. A tu okazało się, że tego warzywa w ogóle nie czuć, a wypiek w smaku przypomina piernik. Tyle, że dużo lepszy, bo dość mokry, bardzo puszysty, cynamonowy i z orzechami. Kojarzy mi się z jesienią i ciągle mam na to ciasto ostatnio ochotę :) W końcu udało mi się odtworzyć wersję z cukierni, a nawet usłyszałam od domowników, że jest lepsze niż kupne! Zachęciłam Was? To ruszajcie do kuchni!
wtorek, 10 listopada 2015
OOTD: Autumn leaves.
Czy Wy też zauważyliście, że większość postów zaczynam od pisania o warunkach pogodowych za oknem? Ja to zauważyłam i dziś dla odmiany zacznę inaczej. Jutro wolne! Dodatkowy dzień akurat się przyda. Mogę się wyspać, nadrobić wszystkie zaległości w lekcjach, przygotować trochę zdjęć na bloga, bo zazwyczaj po szkole jest już za ciemno, czy spotkać się z przyjaciółką. Trochę brzmi jakbym miała kilka dni wolnego, a nie jeden, ale na pewno kilka rzeczy uda mi się odhaczyć :) A wy jakie macie plany na ten dzień?
sobota, 7 listopada 2015
OOTD: I'm going on a TRIP!
Piękna złota jesień już dobiega końca, a przychodzi sroga zima. Coraz mniej słoneczka, a więcej siedzenia w domku, wręcz lenienia się. Zuzia uwielbia bawić się na dworze. Ostatnio wraz z mamą i tatą, w ostatni słoneczny dzień, zrobili sobie wycieczkę. Wyruszyli tramwajem na poszukiwanie krasnali na wrocławskim rynku. Spędzili kilka godzin na świeżym powietrzu w świetnej atmosferze. Dla Zuzy była to wielka przygoda. Wielu krasnalom pomagała, np ciągnęła ich za linę, czy pchała z nimi kulę. Po tym dniu spała jak zabita :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)













